ВУЗ: Не указан
Категория: Не указан
Дисциплина: Не указана
Добавлен: 02.10.2025
Просмотров: 3590
Скачиваний: 0
Y widiaczy to kniaź weliki moskowski y wpade w strach welik y użasesia, widiaczy welikoho kniazia Olgierda z welikoiu siłoiu ieho, iż pryszoł na neho tak mocne a silne podłuh słowa swoieho. Y ne mohuczy /стр.40./ iemu żadnoho odporu wczynity, y posłał do neho, prosiaczy ieho y welikije dary iemu obicaiuczy, aby ieho z ojczyzny ieho Moskwy ne wyhnał, a hnew by swoy odpustył, y wziął by w neho szto chotieł.
Y kniaź weliki Olgierd sożalisia, y łasku swoiu wczynił, y z Moskwy ieho ne dobywał, y mir s nim wziął. A zatym, zmowu wczyniwszy, y sam kniaź weliki moskowski k nemu wyiechał, y s nim widełsia, y dary mnołumi bezczyślenne, zołota, serebra i dorohim żemczuhom, y sobolmi y innym dorohim a dywnym zwerem mocłmatym kniazia welikoho Olgierda darował, y szkodu, kotoruiu on pryniał w zemlu ieho iduczy, iemu zastupił. Y zatym kniaź weliki Olgierd rek kniaziu welikomu moskowskomu: «Aczkolwiek iesmy z toboiu peremiryłsia, ale mi sia inaczey wczynit ne hodyt, tolko muszu pod horodom twojm Moskwoiu kopije swoie prysłonity, a tuiu sławu wczynity, szto weliki kniaź litowski y ruski, y żomoytski Olgierd kopije swoje pod Moskwoiu prysłonił». I wszedszy sam na koń, y kopije wzemszy w ruku, y pryiechawszy ko horodu y kopije swoie k steni prysłonił, y ieduczy nazad rekł tak welikim hołosom: «Kniaże weliki moskowski. Pamietay to, szto kopije litowskoie stoiało pod Moskowoiu» Л. A zatym kniaź weliki Olgierd zo wsimi wojski swoimi y z welikoiu czestiju, i z mnohim połonom, y z newymownym dobytkom, zwojewawszy y horody mnohii pobrawszy, /стр.41./ y hranicu wczynił po Możajsk a po Kołomnu, y mnoho ludey popleniwszy, y zo wsimi ludmi swoimi w cełosty wo swoiusi М otide.
Y w tot czas, koli był kniaź weliki Olgierd na Moskwe, a pry nem był woiewoda ieho Petr Gasztolt, y sobrawszysia meszczanie wilenskij pohanie y pryszli mociu welikoiu u klasztor, ne chotiaczy chrystyanstwa zakonu rymskoho mety, y klasztor sożhli, y mnichow sem stiali, a druhuiu sem mnichow rozwiązawszy Н na kryż y pustyli po Welli wniz, mowiaczy: «Z zachoda ieste słońca pryszli y na zachod zaś poydyte; szto ieste kazili bohow naszych». A hde ich postynano, na tom mestcy i teper bożaia muka stoit w sadu biskupem. Y pryiedet kniaź weliki Olgierd do Wilni, tohdy Gasztolt bił czołom welikomu kniaziu Olgierdu, aby tych pohan za takowoie ich okrutenstwo skaraty weleł, szto newinnych zakonnikow tak okrutne y nemiłostywe pokazili. Y kniaź weliki Olgierd sam żałował toho welmi, iż tak okrutne tych mnichow chrystyan pokazili, y welmi iemu było hnewno, szto sia tak nad chrystyany stało, takoie okrutenstwo, y wydast wilnencow na smert piatysot hołowami za to, aby ich skarano, tym że, sztoby wże czerez to ne mej żaden protyw chrystyanstwa nikotoroy prykrosty czynity, i tyi sut karany rozmaitymi mukami. /стр.42./
Y potom Petr Gasztolt pryweł inszych mnichow franciszkan, y ne smeł wżo na tom mestcy klasztora im budowaty, hde perwych pokażeno, y wczynił im klasztor na tom mestcy, hde był sobi dom zbudował, na peskoch nad Winkrom, hde teper klasztor Matki Bozskoy stoit, y od tych czasow stał perszy klasztor chrystyanski rymskoho zakonu u Wilni mniszy Matki Bozskoy.
О подобное перечисление сыновей Ольгерда есть только в Евреин. летописи u y Стрыйковского П примечание Нарбута: poprawka na boku: Maryi Р—Р так в тексте; в Еереин. Уляну Юрьевну С в других белорусско-литовских летописях пак Т в ряде летописей пак У y N wżo УУ так в тексте; в других летописях c ким
Y było synow u welikaho kniazia Olgierda dwanadcat, i to sut synowe ieho z toiu żenoiu, szto poniał u kniazia witebskoho, po kotoroy i Witebsk wziął. Meł szest synow. Perwy był Wołodymir, kotory meł udeł Kijew; druhi kniaź Iwan Żedewid, kotory meł Podolskuiu zemlu; tretij kniaź Semen Lyngweney, udeł ieho Mstysławl; czetwerty Wingolt Andrey, udeł ieho Trubczesk; piąty Konstantyn, udeł ieho Czernihow a Czartoryiesk; szosty Fedor Sanguszko, udeł ieho Luboml О.
Po smerty welikoie kniahiny Anny П poniał kniaź weliki Olgierd doczku kniazia welikoho twerskoho Oljewnu Р, kniażnu Ulianu Р, y meł s neiu szest synow: starszy Jagiejło Władysław, druhi Skirgayło; tretij Szwitrygayło; czetwerty Korbut; piąty kniaź Dmitrey Korecki; szesty kniaź Wasiley. U brata że welikoho kniazia Olgierda w Kestutia, kotory był na Trocech /стр.43./ y na zemli Żomoytskoy, synow było szest. Perwy Witolt, a koli rusinom ostał, dali byli imia iemu Jurj, i koli sia ochrestył w ladckuiu wiru, tohdy imia iemu dano Alexander. Druhi kniaź — brat ieho Andrey Horbaty, szto kniażył na Połocku; tretij Zygmont; czetwerty Patrykey; piąty Towtywił; szosty Woydat; tyie u mołodosty swoiey wsi try bez udełow swoich pomerli. A meży wsich synow swoich lubili kniaź weliki Olgierd syna swoieho Jagoyła, a kniaź weliki Kestutey syna swoieho Witolta, y narekli pry swoich żywotech, szto im byty na ich mestcoch, na welikich kniastwach.
Kniaź że Jagieło y kniaź Witolt u welikich drużbach byli pry otcach swoich. A zatym kniaź weliki Olgierd umret 1377 hod. Kniaź weliki Kestutey, pamiataiuczy na prawdu y na lubow brata swoieho y na odynoctwo, kotoroie s nim do żywota ieho meł, y pocznet derżaty kniazem welikim na Wilni syna ieho, kniazia welikoho Jagoyła, y imet pryieżdżaty ko starym radam, kak y ko bratu starszemu pryieżdżał. Nechto pan С był chołop u welikoho kniazia Olgierda, parobok newolny, zwali ieho Woydyłom. Perwije był pekar, potom ustawił ieho postelu słaty, y wodu dawaty sobe pity, a potym y welmi polubiłsia iemu, y dał był iemu Lidu derżaty, y poweł był ieho u dobroje. Potom, po żywote welikoho kniazia Olgierda, /стр.44./ dwe lete y bolsze minuwszy, kniaź weliki Jagoyło powede Woydyła welmi u wysokich, y dast za neho sestru swoju rodnuiu kniahiniu Marju, szto była za kniazem Dawidom. Kniaziu welikomu Keystutiu welmi welikuiu nelubow i żałost wczynił o tuiu bratanku jeho, a jeho sestru, szto za chołopa dał; y był tot Woydyło welikoie mocy u welikoho kniazia Jagoyła, poczał s nemcy sobe seymy czynity y zapisowatysia hramotami protywu welikoho kniazia Kestutia.
Nechto był pan Т Ostrodski kuntor, zwali ieho Liebestyn, tot był kmotr welikomu kniaziu Kestutiu, krestył kniahiniu Januszowuiu, doczku ieho. Tot powedał welikomu kniaziu Kestutiu: «Ty toho ne wedaiesz, kak kniaź weliki Jagoyło posyłaet k nam czasto Woydyła y wże У zapisałsia s nami, kak by tebe zsadyty z twoich mest, a iemu sia dostało y so sestroiu welikoho kniazia Jagoyła, szto za Woydyłom».
Kniaź weliki Kestutey uwedał, szto kniaź weliki Witolt horazd żywet z kniazem welikim Jagoyłom, pocznet żałowatysia welikomu kniaziu Witoltu, synu swojemu: «Ty s nim horazd żywesz, a on zapisałsia s nemcy na nas». Y kniaź weliki Witolt otcu swoiemu rek: «Ne wer tomu, ne nadeitisia, aby to tak było, zaniu ż so mnoiu horazd żywet, jawił by mne». Potym uczyniłosia welikoie znameniie. Kniaź weliki Jagoyło dał był Połtesk bratu swoiemu Skirgayłu, y oni /стр.45./ ieho nie pryniali. Y kniaź weliki Jagoyło poszlet rat' swoiu litowskuiu y ruskuiu y z bratom swoim welikim kniazem Skirgayłom ko Połocku. Y ostupili horod. Y kniaź weliki Kestutij opiat nacznet żałowatysia synu swojemu, welikomu kniaziu Witoltu, płaczuczy, na kniazia Jagoyła: «On nayperwey żałost' mi welikuiu wczynił, za chołopa moiu bratanku, a swoiu sestru dał, a teper z nemec; horazd wedaiu, szto z nim zapisalisia na nas. A se wże treteie: s піт УУ wojuiem, z nemcy, y oni s nimi Połocka dobywaiut pod synom moim, a pod twoim bratom pod kniazem
Ф—Ф в других белорусско-литовских летописях этого нет Х—Х в ряде других белорусско-литовских летописей к городу Дорогичину Ц—Ц в других летописях нас бог остерег Ч так в тексте; должно быть w niactwie. ЧЧ так еще e Слуцкой (Уваровской) летописи; в осталъных к городу Ш пропущено Sewerskomu (Сиверскому) Щ в ряде друзих литовско-белорусских летописей пак Ъ в Слуцкой летописи добавлено: a князь великии Витовт в то время оу Троцех был Ы многоточие y Нарбута, но пропуска в тексте нет Ь пропущено: wyszej Kowna Э пропущено prychodyła
Andrejem Horbatym; to wżo druhoia znaymia Ф nam sia nepryjaźni jeho okazało Ф: wże to sprawedliwe proiawiłosia, iż oni s nemcy stali na nas za odno». Y kniaź weliki Witolt otpowedył otcu swojemu, welikomu kniaziu Keystutiu: «I eszcze tomu ne weru horazd». A rekszy to weliki kniaź Witolt sam poiechał ko Х Horodnu i Dorohiczynu Х. Kniaź że weliki Kestutey, sobrawszysia z mociu swojeiu, y wżenet w horod Wilnu, y poymaiet welikoho kniazia Jagoyła z bratyieiu y z materju, y hramoty tyie naydet, szto z nemcy zapisałsia; y k synu swoiemu, welikomu kniaziu Witowtu, honca poszlet ko Dorohiczynu, powedaiuczy, szto takija deła stalisia. Y honec toy naydet kniazia welikoho Witowta w Horodne, a on wże do Horodna pryiechał z Dorohiczyna; /стр.46./ a kniaź weliki Witolt za odyn deń pryżenet z Horodna ko otcu swojemu, welikomu kniaziu Kestutiu. On że ko welikomu kniaziu, synu swojemu Witowtu rek: «Ty mne ne werył, a se tyie hramoty, szto zapisalisia byli na nas, no bohi Ч nas osterehli Ц, yno ja kniaziu welikomu Jagoyłu niczoho ne wczynił, ne ruszył jesmy ni skarbu jeho, a ni stad, a sami w mene w niażstwe Ч chodiut, tolko za małoju storożoiu. A otczyznu ieho, Witebsk y Krewo, y wsi mesta ieho, szto otec ieho derżał, to wse jemu daiu y ne w wo szto ich ne wstupaiusia, a to wczynił jeśmy sterehuczy swoiej hołowy, słyszaczy, szto na mene licho myslat». Y kniaź weliki Jagoyło welmi uradowałsia welikoho kniazia Witowtowu pryiezdu. I prawdu dali z Jagoyłom weliki kniaź swojemu otcu, welikomu kniaziu Kestutiu, szto nikoli protywku ieho ne stojati, a zawżdy w jeho woli byty so wsimi. Y kniaź weliki Kestutey odpustył ieho z materju y z bratieju y z skarbom so wsim. Y kniaź weliki Jagoyło poyde ko Krewu, a kniaź weliki Witolt prowodył jeho ko Krewu. Y kniaź weliki j Jagoyło poyde so Krewa k Witebsku.
A kniaź weliki Kestutey, kak sedszy u Wilni, poszlet dwa czełowieki k Połocku, odnoho wo woysko, a druhoho w horod ЧЧ. Y połoczane wozradowalisia y kliknuli ratij, y ludy ratnyia odstupili od Skirgayła y poszli ko Wilni k welikomu kniaziu Kestutiu; a kniaź Skirgayło poszoł w Nemcy, w Liflanty, z małymi /стр.47./ słuhami. Kniaź że weliki Kestutey poyde k Sewerskomu Nowuhorodku na kniazia Korbuta, a swojeho syna kniazia welikoho Witowta ostawił w Litwe. Yduczy k Ш Nowuhorodku y weleł, da obesiat Woydyła. A kniaziu welikomu Jagoyłu poyty ż było s nim.
To tak Щ weliki kniaź Jagoyło prawdu swoju zabył naborzde, tam ne szoł, a namowił mestyczy wilenskij, Haniulewu czad, y zaseli Wilno Ъ. A kniaź weliki Jagoyło z Witebska zo wsim woyskom prybieżał ko Wilni, y kniaź weliki Witowt poszlet k Sewerskomu Nowuhorodku ko otcu swojemu welikomu kniaziu Keystutiu. A nemcy y prusowe usłyszawszy to, y marszałok pruski poyde na pomocz z woyskom ko welikomu kniaziu Jagoyłu welmi wborzem. A kak to usłyszał weliki kniaź Witowt, iż s Prus nemcy k Wilni y k Trokom tiahnut, a kniaź weliki Jagieyło z Wilni k Trokom że idet ratiu snimatysia s nemcy, y on z Trokow poyde ko Horodnu z materju. A kak prystupili k Trokom, y Troki welikomu kniaziu Jagoyłu dadutsia. Y kniaź welikij Kestutey pryiede ko Horodnu k synu swojemu, y żonu swoju poszlet ko Berestiu, nadeiasia na kniazia Janusza mazoweckaho, ziatia swojeho, a sam poyde w Żemoyt, a syna swoieho, welikoho kniazia Witowta, ostawit w Horodne. Kniaź że Janusz, ziat' jeho, zabyw dobra i pryiaźni tystia swojeho y teszczy swojeie, y ruszyt, y poydet ratiu ko Dorohiczynu. Dorohiczyn wzemszy osadył, Suraż zwoiuiet, Kamenec zwoiuiet, y ostupit Berestey /стр.48./ y teszczu swoju w Berestiu, y Berestia ne dobył poyde procz, osadyw tyie horody, Dorohiczyn, Melnik Ы. . .
A kniaź weliki Kestutey, sobraw swoiu Żomoyckuiu zemlu y wsi woyska, y poyde k rece k Willii, a kniaź weliki Witowt, sobraw swoiu rat' so swoieie otczyny, poydet z Horodna protywu otca swoieho, y soymutsia na Welli dwe mili Ь, y tut perewezutsia z woyskom y poydut k Trokom y pryszedsze ostupiat Troki. Y posłyszyt Kestutey, szto kniaź weliki Jagoyło z Wilni iedet ratiu, a s nim pomocz Э pruskaia y nemeckaja. Ino perwoie nemcy oboim nepryiateli byli, kniaziu welikomu Kestutiu y kniaziu welikomu Jagoyłu. Perwoje liflantskaia rat' kniaziu Skirgayłu k Połocku na pomocz, a potom z marszałkom pruskoie woysko ko Trokom prychodyło, a to wżo treteje liflanskaia rat' s nim że prychodyła, to wże znaki tyie wyszli, szto s nimi za odno stali protyw welikoho kniazia Kestutia. Y koli wżo pryszli na boy, kniaź welikij Kestutey so synom swoim kniazem Witowtom protyw welikoho kniazia Jagoyła, y ieszcze ne snemszysia połkom kak by za try abo za czotyry strylenia, prybehut kniazi y bojare od welikoho kniazia Jagoyła ko kniazia welikoho Kestutiewu woysku, pocznut pytaty welikoho kniazia Witowta, szto bychmo pohoworyli s nim.
Ю так в тексте Я в других летописях Мостев
А в «Origo regis» (m. XVII ПСРЛ) u y Стрыйковского добавлено: dedko Krewlanin; y Нарбута (m. 5, cmp. 295) примечание: na brzegu zaś tą samą ręką dopisano: krzyżak; такое же примечание дано Нарбутом при издании, Хроники Быховца e 1846 г. Б в «Origo regis» добавлено: et alium Buttrim nepotem germanum В в других летописях пак Г в других летописях (зa исключением Слуцкой) далее: за твердою сторожею в комнате Д так в тексте Е последующего текста до слов y po tom połonieniu в других летописях нет
Pocznut howoryty welikomu kniaziu Witowtu: «Kniaź weliki Jagoyło posłał nas k tobi, sztoby iesi ujednał nas so otcem swojm, abychmo derżali swoie, a wy swoie, a boiu by meży nas ne było, a krowoprolityja by ne wczyniłosia. /стр.49./ Ty by pryiechał ko bratu swojemu welikomu kniaziu Jagoyłu, a my na tom prawdu dajem, szto tebe czysto otiechaty w rat' swoiu, a czey by meży was dobry konec był». Kniaź weliki Witowt rek: «Prawdu u was beru, a nechay by tako że kniaź Skirgayło pryiechał k nam y prawdu dał, y ia poiedu». Y oni posłali ko kniaziu Skirgayłu, y kniaź Skigayło tako że prawdu dał welikomu kniaziu Witowtu kak y oni. Y kniaź weliki Witowt poiechał ko welikomu kniaziu Jagoyłu k jeho woysku, a połki stoiat s obu storon, meży soboiu niczoho ne poczynaiuczy. Y kniaź weliki Jagoyło pocznety Ю prosity Witolda, sztoby iesi meży nas uiednał, a krowoprolityja by ne było. Y kniaź weliki Witolt prawdu wziął u welikoho kniazia Jagoyła za otca swojeho, szto otcu ieho, kniaziu welikomu Kestutiu, sjechawsia opiat czysto raziechatysia. Y ieszcze rek weliki kniaź Witowt kniaziu welikomu Jagoyłu: «Jeszcze, brate, poszli Skirgayła, sztoby on pryiechał y dali bychmo otcu swojemu prawdu, iż by iemu prosto pryiechaty y opiat otjechaty, a kniaź by Skirgayło od tebe dał prawdu». Y kniaź weliki Witowt z kniazem welikim Skirgayłom pryiedut ko otcu swojemu welikomu kniaziu Kestutiu wo woysko, y prawdu otcu swojemu dał ot welikoho kniazia Jagoyła, y kniaź weliki Skirgayło prawdu dał ot welikoho kniazia y od sebe. Y kniaź weliki Witowt so otcem swoim welikim kniazem Kestutem obadwa poiedut /стр.50./ wo woysko ko Jagoyłu, nadejasia na tyie prawdy. Kniaź weliki że Jagoyło perestupił tyie prawdy, mowiaczy: «Poiedmo do Wilna, tam dokonczaiem». A w tom woysko niczoho ne poczynaiuczy roziechalisia. Y kak k Wilni pryiechali, y kniaź weliki Jagoyło diadiu swojeho kniazia welikoho Kestutia okowawszy ko Krewu posłał, y wsadył u weżu, a kniazia welikoho Witowta ostawił był ieszcze w Wilni; y tam w Krewie piatoie noczy kniazia welikoho Kestutia udawili komorniki kniazia welikoho Jagiełowy, na imia Proksza, szto wodu iemu dawał; i byli inszyie: Moster Я brat А, a Kuczuk, a Lisica Żybentiay. Takow konec stałsia welikomu kniaziu Kestutiu.
Po smerty pak welikoho kniazia Kestutia poszlet kniaź weliki Jagoyło Witolta do Krewa ż y so żenoiu, y welit ieho twerdo stereczy w komnate. Pomszczaia Woydyła, szto był za neho sestru swoiu dał, dwuch weleł na kolech rozbity, odnoho, Widymonta, diadiu matki welikoho kniazia Witolta Б, szto derżał Uljanu, potom kak В była za Moniwidom, y innych bojar mnoho postynał, pomszczaia Woydyła.
Kniaź weliki że Witolt sedeł u Krewe Г, a dwe żonki chożywali k nemu pokładywaty ieho so kniahineiu w komnate, da położywszy ich won wychożywali, a storoży około. To pak welikaia kniahinia ieho posłyszała ot ludey, mowiaczy meży soboiu: «lesli kniaź weliki Witolt budet pod nimi dołżey sedety, tak, kak y nad otcem ieho, budet». I doradyła /стр.51./ iemu tak: kak prydut żonki ich pokładaty, yno by iemu odnoie żonki wskłasty na sebe płatie da wyity won z druhoiu żonkoiu, a toy żonce zostatysia w neie. Y on podle onoie rady naradyłsia u w odnoie żonki płatie da z druhoiu wyszoł y spustyłsia z horoda, y wtecze k nemcom do Prus. Y buduczy iemu w Nemcoch u Maryini horode w mistra, pryiechali k nemu mnohije kniazi y bojare litowskije; on że nacznet wojewaty ротосуіи Д nemeckoju Litowskuiu zemlu. A kniaziu welikomu Jagoyłu, buduczy z materju swojeju welikoju kniahineju Uljanoiu u Witebsku, a brat jeho kniaź Skirgayło w Litwe u Trocech. A welikomu kniaziu Jagoyłu y Skirgayłu newozmożno staty protywu iemu, zane że bo w neho siła welikaia sobrałasia. Tohdy kniaź weliki Jagoyło perezwał ieho yz nemec y dał iemu Łuczesk i wsiu Wołynskuiu zemlu Е.
Y siediaczy Jagoyłu na wsem Welikom kniastwe Litowskom, począł wałku na Mazowszu y na Lachy za to, iż wziął był kniaź mazowecki z pomoczyiu lackoiu Dorohiczyn y Melnik. Y mnohokrot' chodył w zemlu Lackuiu, y szkody welikii czynił w zemli Lackoy y Mazoweckoy, y krowoprolityia wo chrystyianech zakonu rymskoho, począwszy od hranicy litowskoie, aż do reki Wisły. Y pryde do reki Wisły protyw Zawijchwosta z welikimi woyski; y dumy wczynili, kak by reku pereyty.
Ж в издании 1846 г. примечание Нарбута: dopisek na boku: To ma być Radziwił, bo od tego czasu Radziwiłow spomina З так в тексте И y N potkaut К y N takowe Л y N derewo М y N umer Н y N kniaź weliki О y N odnesła П y N u
Y odyn litwin Ж zsiade z konia y zawerty chwost sobie około ruki, y mowit tak: «Tut wode ne bywat»; y wdaryt konia, y perepływet reku z koniem wborze. Y widiaczy woysko na toho swojeho towarysza, y kożdy tuiu reku /стр.52./ z końmi swoimi tym że obyczaiem wborzie perepłyli wsi, y perepływszy reku Wisłu y pryszli pod horod Zawichwost. Y rek kniaź weliki Jagoyło: «Ne nadobe nam toho horoda puszkami dobywaty», y zakażaj wsemu woysku swojemu, aby kożdy po kiju wziął y kinuł w horod. Y koli woysko litowskoie wziąwszy po kiju, y kinuli na horod, y połon horod kijow nalitali З, y zażhli uweś horod Zawichwost, y zżohszy Zawichwost y poyde pod Opatow, sożże, y innyi mnohiie mesta y seła wypalił aż do samoie Wislicy, y paney y paneń mnoho w połon poweł. Y nazad iduczy Jagoyłu mimo światy kryz z woyskom, y nekotoryi z woyska zaiechali do swiatoho kryza na horu, meży kotorym woyskom był odyn pan z rodu Dowoynowa, wziął derewo swiatoho kryza, kotoroie było oprawleno u serebro. Y wziął toie derewo ne dla ieho dostoynosty, ale dla srebra, y ne szanuiuczy iemu toho derewa y włożył w toboły meży inszymi prostymi reczmi. Y połonił też tam dewku, pannu znakomituiu, rodu wysokoho, kotoraia była herbu Habdanku, kotoruiu ż pannu u welikoy pocztywosty chował. A kniaź Jagoyło zemlu Lackuiu spustoszył y połonu mnoho zabrał, y zołota y serebra, y kanemia dorohoho, y newymownoho skarbu nabrawszy, y w całosty pryide do stolca swojeho do Wilni.
Y wilnewcy, podłuh obyczaiu staroho pohanskoho, podkaiut И kniazia welikoho Jagoyła z żonami y z detmi pered mestom, peśni poiuczy y w dołoni biiuczy, chwału daiuczy welikomu kniaziu, iż takoie К zwyteżstwo zyskał, y welikaia tiżba budet w ulicach ludey w meste Wilenskom. Y nekotory kolwek dotknułsia buduczy pohanin tych /стр.53./ toboł, hde było drewo Л swiatoho kryza, tot nahle wmer М. Y dywiłsia kniaź weliki Jagoyło tomu, szto na onom potkaniu tak ludey mnoho nahle pomerło, y pytałsia meży swoimi, szto by tomu za dyw był. Y pryszedszy tot pan z Dowoynow, kotory wziął tot światy kryz, y stanet powedat tot dyw toy pannie z Habdanku, kotoruiu połonił. I ona powedyła, iż «ia u wo sne widyła anheła bożoho, kotory mowił, iż tot hnew swoy boh perepustył na toie pohanstwo dla toho, iż derewo swiatoho kryza nepocztywe chowaiut, kotoroie maiut w sebe». Y tot pan z Dowoynow powedył tuiu recz dewiczyiu welikomu kniaziu Jagoyłu.
Y kniaź weliki Jagoyło kazał tomu panu do sebe prynesty tot kryz, w kotorom iest bożyie derewo, y tuiu pannu, szto w neho jest w połoneni. Y kniaź Н Jagoyło, ohledawszy derewo swiatoho kryza y tuiu pannu z Habdanku, y dał toy światy kryz toy pannie, y prykazał jeie panu tomu z Dowoynow, aby wże ona była dobrowolna. Y sam kniaź Jagoyło tuiu pannu darowawszy poczestne, odpustył y wkazał jeie, aby tot kryz poczestne otnesła О y postawiła na tom mestcy, hde perwey był. Y panna taia, widiaczy toho pana z Dowoynow, u kotoroho była połonena, tak stałoho, iż ieie poczestne w П sebe derżał y wczastnost iey welikuiu czynił, y powedyła iemu, iż ona odna doczka u otca swoieho iest, y prosiła ieho, aby s neju do otca iechał, y tam u otca buduczy, aby iey małżonkom został. /стр.53./ Y tot pan z Dowoynow s toiu pannoiu iechał do otca ieie y toie derewo swiatoho kryza poczestne otnesli y postawili w kostele Swiatoho kryża. A potom tuiu pannu za sebe wziął, y tohdy ż iemu prydano k tomu Habdanku kryż, y dla toho nazwano tot herb Dubnia. Y tut sia dokonało połonenie czerez Litwu swiatoho kryza w Polszczy. Y wozwratymsia wospak.